Typowy Blog

„Zwyczajność to cała moja siła” — Tadeusz Konwicki

5 kolejnych moich tekstów w czasopiśmie „Któż jak Bóg”

W poprzednim swoim tekście reklamowałem pierwsze trzy teksty napisane dla czasopisma Któż jak Bóg”. Od tamtego wpisu minęło sporo czasu, a ja zdążyłem napisać pięć kolejnych tekstów. Poniżej reklamuję każdy z nich. Dodaję także linki do księgarni, by kto chciał, mógł zamówić konkretny numer tegoż czasopisma. Kosztuje jedynie 5 złotych, a treść, nawet pomijając mój tekst, jest zdecydowanie tego warta.

3 moje teksty w czasopiśmie „Któż jak Bóg”

Pod koniec zeszłego roku nawiązałem niezwykle nobilitującą dla mnie współpracę z czasopismem „Któż jak Bóg”. Jest to dwumiesięcznik o aniołach i życiu duchowym. Muszę przyznać, że to bardzo przyjemne uczucie, bo kiedyś czytałem to czasopismo i nawet nie podejrzewałem, że w przyszłości będą w nim publikowane moje teksty. Spełniło się więc moje małe, niewypowiedziane marzenie. Właśnie ukazał się trzeci numer z moim tekstem i z tej okazji postanowiłem polecić czytelnikom wszystkie dotychczas opublikowane tam teksty. Podaję także linki do sklepu, w którym można zamówić konkretne numery czasopisma (to tylko 5 złotych, więc warto!).

Jak zostałem cesarokiem

19 marca 2017 6 komentarzy:
Rozpocząłem właśnie największą jak do tej pory przygodę swojego życia — wyprowadzam się do Cieszyna. Niby nic wielkiego, ludzie przecież co jakiś czas się przeprowadzają, przenoszą, przemieszczają, wynajmują i jakoś żyją, nie robiąc z tego wielkiego halo. Taki Amerykanin zmienia miejsce zamieszkania średnio siedem razy w życiu. Dla mnie, czyli człowieka, którego strefa komfortu jest dosyć ciasna i z której nawet w najbłahszych sprawach strasznie nie lubi wychodzić, jest to jednak wyczyn godny uwagi, bo wywraca do góry nogami wiele aspektów życia.

Gówniarze w łóżku

Sporo już czasu minęło od dyskusji o aborcji, która jak huragan przewiała się przez nasz kraj w związku z proponowanymi zmianami w ustawie. Ja zdecydowałem, że na blogu wypowiem się na spokojnie, gdy już kurz na polu bitwy opadnie. Nie ma się co dziwić, że temat budzi ogromne emocje. Idzie tu przecież o ludzkie życie, czasem także dramaty, poważne i niełatwe decyzje. Osoby, które można by podpiąć pod filozofię pro-choice, lubią powoływać się przy tym na skrajne przypadki: niepełnoletnia i niepełnosprawna samotna dziewczyna z piątką dzieci, potrójnie zgwałcona, ciąża zagrażająca jej życiu, w dodatku dziecko będzie chore na wszystkie znane i nieznane choroby świata. „I co teraz? Powinna urodzić czy nie?” — zdają się pytać.

Dlaczego powinniśmy czcić aniołów?

4 września 2016 5 komentarzy:
Bardzo lubię temat aniołów. Z wielu względów, ale najistotniejszy jest chyba taki, że z zawodu jestem korektorem. A jaki to ma związek? — zapyta ktoś. Otóż dzięki temu wiem, jak ważna jest mozolna i sumienna praca w tle, za którą zasługi i tak w głównej mierze przypisze sobie ktoś inny (pisarz, wydawnictwo czy redaktor prowadzący). W przypadku aniołów będzie to — co jest zrozumiałe — Bóg. Praca aniołów, przez to, że jest perfekcyjnie wykonana, z reguły jest niewidoczna. Po prostu jej nie zauważamy w naszej codzienności. Mało tego, wszystkie jej efekty uznajemy za stan normalny, za który nie mamy powodu nikomu dziękować. I to jest nasz wielki błąd, o czym chciałbym opowiedzieć.

Zlot introwertyków

30 sierpnia 2016 Brak komentarzy:
Mniej więcej pół roku temu trafiłem na Facebooku na grupę dla introwertyków. Jako że przydałoby się w moim życiu więcej osób o podobnym temperamencie, to od razu się do niej zapisałem. Na początku jednak nie udzielałem się za dużo, ale z czasem wciągnąłem się w introwertyczne dyskusje o naszej naturze, problemach i ich rozwiązaniach oraz wyzwaniach codzienności w ekstrawertycznym świecie — naprawdę ciekawe i pouczające. Nigdy wcześniej tak bardzo nie zaangażowałem się w życie grupy na Facebooku, a w kilku już byłem. Niektórych ludzi tam polubiłem, do innych się zniechęciłem, jak to w życiu. Doszło nawet do tego, że z paroma osobami nawiązałem bliższy kontakt, a w pewnym momencie postanowiłem… zorganizować pierwszy śląski zlot introwertyków.

4 zasady, które powinien wziąć sobie głęboko do serca każdy introwertyk

7 czerwca 2016 3 komentarze:
Z reguły, kiedy piszę na tym blogu o introwertyzmie, swoje słowa kieruję głównie do ekstrawertyków, czyli osób, które mają największe problemy ze zrozumieniem naszej introwertycznej natury. Staram się w tych tekstach tłumaczyć, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy, i że jesteśmy bardzo ciekawymi ludźmi, których warto poznawać. Jak mi to wychodzi, to już jest inna sprawa. Jest to w każdym razie mój osobisty, być może bardzo skromny, wkład w zwiększanie świadomości społeczeństwa na temat introwertyzmu. Tym razem jednak będzie nieco inaczej — chciałbym napisać parę słów do osób podobnych do mnie, czyli właśnie do introwertyków. Wydaje mi, że parę spraw trzeba koniecznie poruszyć.