Zastanawiałem się kiedyś, skąd wiadomo, że chórów anielskich jest akurat dziewięć, a nie na przykład dziesięć albo siedem. W Piśmie Świętym nigdzie wprost nie jest podana ich liczba, więc jak to policzono? Oczywiście te dziewięć chórów, które występują między innymi u św. Tomasza z Akwinu, to nie jest jedyna koncepcja porządkująca świat anielski (św. Hieronim chociażby wymienia tylko siedem chórów). Wydaje mi się jednak, że ich konkretna liczba nie ma aż tak dużego znaczenia, jak mogłoby się wydawać.
Wyobraźmy sobie, że stoimy przed drzwiami jakiegoś pokoju, w którym są ludzie. Słyszymy ich głosy, więc podejrzewamy ich obecność. Nie wiemy tylko, ilu ich jest, ale próbujemy po głosach odróżnić i wyodrębnić poszczególne osoby. Wydaje nam się, że w środku jest dziewięcioro ludzi. Otwieramy więc drzwi, żeby przekonać się, jaka jest prawda i czy dobrze ją wyczuliśmy. Gdyby liczba chórów anielskich zależała od tego typu obliczenia, zasadne byłoby pytanie o konkretną ich liczbę i czy na pewno jest ona prawdziwa.
Spróbujmy jednak spojrzeć na liczbę chórów anielskich nieco inaczej. Wyobraźmy sobie sto osób, które stoją obok siebie, ułożone wzrostem — od najniższego do najwyższego. W takiej sytuacji można stworzyć wiele koncepcji porządkujących. Moglibyśmy powiedzieć, że ludzie ci są podzieleni na dziewięć grup. W pierwszej są osoby o wzroście do 100 centymetrów, w drugiej — od 101 do 110 centymetrów, w trzeciej — od 111 do 120 centymetrów i tak dalej. Podzielimy ich wszystkich na dziewięć grup, chociaż tak naprawdę będą jedną hierarchią. Jeżeli dokonamy takiego podziału, nikt nie zapyta: A skąd wiadomo, że grup jest dziewięć, a nie na przykład siedem?
A teraz przenieśmy to wyobrażenie na hierarchię anielską. Święty Tomasz uważał, że nie ma dwóch takich samych aniołów. Mało tego, każdy anioł według niego to odrębny gatunek. Akwinata dostrzegał hierarchię bytów tu na ziemi i wnioskował, że podobnie jest w świecie duchowym. W związku z tym musi istnieć jakiś anioł, który jest najbliżej Boga, a więc jest najdoskonalszy w hierarchii, a także anioł, który jest najdalej od Boga. A między nimi cała reszta. Na hierarchię anielską powinniśmy patrzeć więc nie tyle jak na osoby zamknięte w pokoju, ile jak na drabinę z wielką liczbą szczebli (na każdym szczeblu inny anioł). Dostrzegając jej początek i koniec, albo przynajmniej teoretycznie domyślając się ich istnienia, możemy ją podzielić na dowolną liczbę części.
Étienne Gilson pisze, że niemożliwe jest prześledzenie wszystkich szczebli tej drabiny, ale „możemy […] dokonać próby ogólnego sklasyfikowania aniołów według porządków i hierarchii w zależności od odmienności ich działania”. Jeżeli wiemy, że aniołowie „ułożeni są” od najmniej doskonałego anioła do najbardziej doskonałego, to można wyodrębnić trzy główne stopnie, zwane hierarchiami:
  • I hierarchia — można ją nazwać „przedsienią Boskości”, ci aniołowie otrzymują rozkazy bezpośrednio od Boga;
  • II hierarchia — ci aniołowie otrzymują rozkazy od aniołów z I hierarchii, a następnie tworzą plany ich realizacji;
  • III hierarchia — ci aniołowie otrzymują rozkazy od aniołów z II hierarchii, a następnie wprowadzają je w czyn.
Podobnie można by na trzy części podzielić drabinę. Będziemy mieć wtedy część najwyższą, część środkową i część najniższą (chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że takie trzy części powstaną). To są właśnie trzy hierarchie. Święty Tomasz poszedł dalej i stwierdził, że w każdej z tych hierarchii można by wyróżnić kolejne trzy części, zwane chórami. Chodzi o to, by ukazać, że ostatni anioł I hierarchii jest stosunkowo blisko najdoskonalszego anioła II hierarchii. Nie ma tu żadnego skoku czy większej przerwy. Jest za to płynne przejście. Łatwo jest policzyć, że: 3 hierarchie × 3 chóry = 9 chórów. Każdy z nich zajmuje się czym innym, pełni inne funkcje i wykonuje inne zadania. Swoją drogą, to jest ciekawy temat na odrębny tekst.
Warto również pamiętać, że liczba 3, która w podziale św. Tomasza z Akwinu odgrywa ważną rolę, ma szczególne znaczenie — w niej są przecież zawarte początek, środek i koniec, oznacza ona harmonię, porządek i ład, a także wyraża ideę uniwersalności. Jeżeli więc ktoś chciałby stworzyć syntezę, całościowo zbadać jakieś zagadnienie — a to właśnie chciał zrobić św. Tomasz z Akwinu — to liczba 3 będzie mu w tej pracy niewątpliwie potrzebna. Z wyżej opisanych powodów, za Doktorem Anielskim, przyjmuje się, że chórów anielskich jest dziewięć.