Dziś Niedziela Bożego Miłosierdzia. Z tej okazji przez mój Facebook przewijają się teksty dotyczące Bożego miłosierdzia oraz Bożej sprawiedliwości. Który z tych dwóch przymiotów jest u Boga ważniejszy? Nie chcę zajmować stanowiska w tej sprawie, ale przypomina mi się z tej okazji fragment opowiadania Vladimira Volkoffa (z książki Kroniki anielskie) o zniszczeniu Sodomy i Gomory.
Ten fragment co prawda nie mówi o miłosierdziu i sprawiedliwości Boga, ale o gniewie i współczuciu. Nie jest to to samo, ale myślę, że można by spokojnie podstawić jedno pod drugie w tym opowiadaniu i nic by się nie zmieniło. Wszyscy pamiętamy, za co Sodoma zostały zniszczone. Wiemy też, że uratować mogli się Lot i jego rodzina. W opowiadaniu Volkoffa pojawiają się dwaj aniołowie: Af i Kecef, którzy zostali wysłani przez Boga, by zniszczyć miasto. Oto ten fragment:
Z anielskich oczu trysnął słony potok i spłynął na ziemię, roznosząc po niej nieskończenie słoną Bożą sól. W mgnieniu oka mieszkańcy Sodomy pobieleli i zamienili się w kamień — pochyleni lub wyprostowani, klęczący, zwinięci w kłębek lub pochwyceni w pełnym biegu, z ramionami uniesionymi, otwartymi ustami… A gorące łzy obu aniołów tryskały na ziemię, niczym cztery niewyczerpane fontanny.
Zasłaniając oczy łokciem, Lot krzyknął:
— Cóż nam niesiecie, przybysze?
Af odpowiedział:
— Gniew Boży.
Kecef dorzucił:
— Boże współczucie.
Af zaś rzekł:
— Kiedyż wreszcie ludzie pojmą, że to jedno i to samo?